Włochy

Sardynia: średniowieczna Bosa i Bazylika… od Łaciatej Krowy

Od Bosy zaczynamy zwiedzanie Sardynii. Docieramy do niej z lotniska w Alghero piękną krajobrazowo trasą, biegnącą w większości nad morzem, częściowo przez nieduże góry. Droga jest łatwa i w zasadzie pusta, tylko czasami mijamy pojedyncze samochody. Zatrzymujemy się na punkcie widokowym, aby po raz pierwszy przyjrzeć się szmaragdowej wodzie i poczuć, że już możemy się relaksować.

BOSA

Od XI wieku Bosa była własnością pizańskiego rodu Malaspina. W średniowieczu pozostawała pod silnymi wpływami Hiszpanów, którzy długo rządzili Sardynią, była także wielokrotnie nękana przez piratów.

Dzielnica Sas Conzas

Zwiedzanie zaczynamy od lewego brzegu rzeki Temo, bo tu, w pobliżu mostu Vecchio zostawiamy na bezpłatnym parkingu samochód (Parcheggio gratituto al. Ponto Vecchio).

Skoro jesteśmy po tej stronie mostu, to z przyjemnością patrzymy na wzgórze z górującym nad nim zamkiem i rozpostartymi u jego stóp średniowiecznymi zabudowaniami, a po naszej stronie na domki, które kiedyś były garbarniami, w których aktualnie działają restauracje, a od 1989 r. są zabytkiem narodowym. Garbarnie spowodowały silny rozwój miasta w XIX wieku. Historię tego miejsca najbardziej oddaje znajdujące się tu Muzeum Garbarstwa.

Piazza IV Novembre

Do Starego Miasta docieramy drugim mostem (Punto Nuovo), po jego przekroczeniu za chwilę jesteśmy na Piazza IV Novembre, gdzie styka się nowe miasto z granicą starego historycznego centrum Bosy.

Dziś plac ten stanowi główne centrum spotkań i życia towarzyskiego mieszkańców i turystów, znany jest również jako Plac Zabytkowy, ponieważ znajduje się tu pomnik wojenny „Vittoria Alata” wykonany w 1932 roku przez rzeźbiarza i rytownika Publio Morbiducci.

To właśnie na tym placu organizowane są festiwale i imprezy, stąd też rusza słynny Karnawał Bosa.

Corso Vittorio Emanuele II

Główną ulicą Bosy jest Corso Vittorio Emanuele II, z budynkami z okresu XVI-XVIII wieku, takie jak pałac Don Carlo, niedaleko Piazza Costituzione. Burżuazja miejska w XIX wieku próbowała powiększyć i upiększyć swoje przestrzenie mieszkalne, kupując kilka sąsiednich budynków i przekształcając je w jeden budynek. Dowodem tych renowacji są pałac Uras-Chelo, dziś Casa Deriu, pałac Sargenti-Randaccio, pałac Demuro-Spada, pałac Delitala i inne.

W połowie ulicy, znajduje się kościół Różańcowy z barokową fasadą, w którym w 1875 r. zamontowano pierwszy publiczny zegar miasta.

Katedra Niepokalanego Poczęcia

Na wysokości Ponte Vecchio znajduje się katedra Niepokalanego Poczęcia (Cattedrale dell’Immacolata Concezione) o średniowiecznych korzeniach, znacznie przebudowana w XV i później na początku XIX wieku. W środku znajdują się bogate zdobienia, płaskorzeźby oraz freski. Na uwagę zasługuje wspaniały strop świątyni.

Dzielnica Sa Costa

Jeśli odbijemy w bok głównej ulicy (w stronę zamku) to znajdziemy się w dzielnicy Sa Costa (dawnej średniowiecznej osady), będącej labiryntem wąskich uliczek z kolorowymi domami.

Castello del Malaspina lub Castello di Serravalle

Zamek zbudowany został na początku XII wieku. Obecna budowla przechodziła liczne remonty przeprowadzane przez różnych właścicieli (Turrritani, Malaspina, Arborea, Aragonesi), ale ogólnie zachowuje strukturę obronną. Z malaspińskiej twierdzy zachowało się ogrodzenie murów obronnych z wieżami wąwozowymi.

Niestety podczas naszej wizyty zamek był niedostępny do zwiedzania, ale warto było dojść do niego dla roztaczających się widoków.

Do zamku można pojechać samochodem na pobliski parking lub dotrzeć długimi i stromymi schodami. My zdaliśmy się na GPS, który poprowadził nas najkrótszą drogą, spadzistymi uliczkami i schodami.

Ponte Vecchio

Do samochodu wracamy najstarszym mostem Bosy, Ponte Vecchio. Ten trzyłukowy most, zbudowany z czerwonego trachytu, został wzniesiony w 1871 roku i zastąpił  drewnianą konstrukcję.

Najprzyjemniejsze zwiedzanie Bosy, to spacer po miasteczku, z przystankiem na kawę lub słodkie miejscowe wino Malvasia. Do Bosa zdecydowanie warto przyjechać, ale dla mnie choć urocze, to wcale nie jest najpiękniejszym miastem Sardynii. Ja zachwyciłam się miastami powstałymi w XX wieku jak Porto Cervo, Poltu Quatu czy Porto Rotondo.

BAZYLIKA NAJŚWIĘTSZEJ TRÓJCY OD ŁACIATEJ KROWY

W odległości około godziny jazdy od Bosy (w kierunku Sassari) w miejscowości Codrongianos, znajduje się Bazylika Świętej Trójcy od Łaciatej Krowy. Jest wyjątkowa nie tylko ze względu na swoją nazwę. Powstała w 1116 na ruinach klasztoru kamedułów w stylu romańsko-pizańskim i jest jednym z najważniejszych kościołów romańskich na Sardynii.

Zacznijmy od nazwy, bo zdecydowanie wzbudza zainteresowanie. Legenda mówi, że podczas budowy kościoła, codziennie w porze dojenia przychodziła krowa, by żywić mnichów, na dodatek gdy oni klękali do modłów, ona również klękała i dołączała do wspólnej modlitwy. Pomoc jej została doceniona w nazwie świątyni.

„Łaciata” jest też elewacja kościoła, zbudowana z miejscowych materiałów ciemnego bazaltu i jasnego wapienia.

Wnętrze bazyliki również prezentuje się wspaniale, dzięki freskom z końca XII wieku, przedstawiających sceny z życia Jezusa i Marii, na tle kamiennych ścian. Wejście do kościoła to wydatek 2€.

Pierwsza styczność z północną Sardynią jak sami widzicie okazała się wyjątkowo ciekawa i zapowiedziała niezwykle udaną podróż.

Podróż, czerwiec 2022.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *